Dom nabrał domowości. Nie ma jeszcze zdjęć, obrazów na ścianach, ale jest swojsko. Poniżej prezentuję obecne, w miarę aktualne zdjęcia, jak teraz mieszkamy.
P.S. Mąż przywiózł na dniach granitowe parapety do okien na górze, do montażu. Wreszcie gruz z okien wkrótce przestanie się sypać. Szukał ich i szukał i znalazł gdzieś w Koziej Wólce za naprawdę niską cenę. Można? Tak! Tylko trzeba się naszukać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz