Uwielbiam piątkowe popołudnia. I sobotnie poranki. Zwłaszcza dlatego, że, co do zasady, nie ma wtedy dzieci w domu a ja mogę ciurkiem przespać jedyną w tygodniu noc (Młody wciąż nie przesypia) i wstać o której mi się podoba.
piątek, 24 kwietnia 2015
środa, 22 kwietnia 2015
Wiosna ach to TY!
Nie ma porównania co do wiosny spędzanej w bloku a we własnym domu z ogrodem. Co więcej - w domu w mieście, a nie gdzieś na wsi czy na innym końcu świata.
czwartek, 2 kwietnia 2015
Wszyscy chcą być modni :/
Zupełnie nie na temat, naszła mnie taka refleksja... wielką popularnością cieszą się obecnie blogi tzw. "modowe", z których autorki - zwane szumnie "szafiarkami" wyciągają niemałe kwoty, niekoniecznie przedstawiane Urzędom Skarbowym (pamiętacie mój wpis o domiarze podatku za dom?)...
Marcowe zapiski.
Czy ja mówiłam, że nie mam o czym pisać? Przejrzałam dzisiaj całego bloga, zebrało mi się na nostalgię. Zauważyłam, że umknęło mi wiele szczegółów codziennej domowej rutyny, o której nie pisałam lub wydawało mi się, że pisałam.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)