poniedziałek, 30 czerwca 2014

Huurrrrraaaa!!!! Muszem bo się uduszę!

Taaak wiem, miało być o poszukiwaniach, ale przeskoczę niechronologicznie do przodu, bo muszę o tym powiedzieć.
Dzisiaj weszli tynkarze!! AAAaaa!!!! Moja radość jest bezbrzeżna, zalewa mnie ocean spokoju i podniecenia... Ok, napiszę inaczej bo będę musiała ocenzurować własny blog - bardzo się cieszę. Ciężki kamień przygniatający me serce spadł dzisiaj.

piątek, 27 czerwca 2014

Poszukiwania cz.I

Znalezienie domu, który kupiliśmy zajęło nam prawie 2 lata. Mąż lubi stare budownictwo, więc przychylniej patrzyliśmy na mieszkania willowe. Liczyła się również lokalizacja i metraż. Poszukując warto zerknąć do planów inwestycyjnych, czy w okolicy nie są planowane remonty, np. budowa mostu czy wielopasmowej drogi, czy wymarzone miejsce nie znajduje się przy polach irygacyjnych lub w  innych przykrych okolicach. Jak już wspomniałam, zawsze stawialiśmy sobie wysokie cele, więc idealny dom nie był może willą Carringtonów z "Dynastii", ale spokojnie mógł konkurować z ich domkiem letniskowym czy domkiem dla służby.  Szybko okazało się, że ceny takiego lokum na rynku pierwotnym są kosmiczne i dla nas nieosiągalne.

czwartek, 26 czerwca 2014

Kiedy czas na zakup nieruchomości?

Decyzja decyzją, ale dla mnie sprawa wydawała się nierealna. Nie wyobrażałam sobie, że tak po prostu znajdziemy coś, kupimy, zapłacimy pieniądze, jakich nigdy w życiu nie mieliśmy i będziemy żyć długo i szczęśliwie. To chyba tak nie działa. Poza tym ja już byłam szczęśliwa. To był naprawdę sielski czas. Mieliśmy tylko córkę, która wreszcie stawała się samoobsługowa, podróż życia za sobą tylko we dwoje i... było dobrze. Teraz wiem, że podświadomie nie chciałam podejmować żadnych działań, by zmienić ówczesny stan rzeczy. Poza tym rozmowy na ten temat były takie...hm... niezobowiązujące. Mogły trwać i trwać.

środa, 25 czerwca 2014

Nasze mieszkanie

Kocham nasze mieszkanie. Wiąże się z nim wiele fantastycznych wspomnień od czasów, kiedy byłam studentką. Towarzyszyło mi w wielu przełomowych momentach życia, aż do chwili, jak to się mówi, stabilizacji po 30-tce. Cóż za enigmatyczny twór. Nasze lokum jest super dla singla, pary, dla rodziny 2+1. Przy większej liczbie osób pojawiają się problemy.

wtorek, 24 czerwca 2014

Od początku...

Długo dojrzewałam, aby zacząć pisać tego bloga. To kiełkowało bardzo powoli. Jestem jednak gotowa dodać swoją cegiełkę do cyberprzestrzeni. Chciałabym zabrać Was w podróż, która nie ma jeszcze zakończenia... podróż do Naszego Miejsca Na Ziemi.