Znalezienie domu, który kupiliśmy zajęło nam prawie 2 lata. Mąż lubi stare budownictwo, więc przychylniej patrzyliśmy na mieszkania willowe. Liczyła się również lokalizacja i metraż. Poszukując warto zerknąć do planów inwestycyjnych, czy w okolicy nie są planowane remonty, np. budowa mostu czy wielopasmowej drogi, czy wymarzone miejsce nie znajduje się przy polach irygacyjnych lub w innych przykrych okolicach. Jak już wspomniałam, zawsze stawialiśmy sobie wysokie cele, więc idealny dom nie był może willą Carringtonów z "Dynastii", ale spokojnie mógł konkurować z ich domkiem letniskowym czy domkiem dla służby. Szybko okazało się, że ceny takiego lokum na rynku pierwotnym są kosmiczne i dla nas nieosiągalne.