czwartek, 16 października 2014

Aktualizacja!

Uwaga! M. wrócił z budowy z wieściami i zdjęciami.

Fachowcom udało się ułożyć panele na całości, nie trzeba będzie zamawiać, ale nie zostało NIC. Żadnego zapasowego kawałeczka. Wod-kan wkroczył, w swoim niepowtarzalnym stylu narzekacza i zabrał się za swoją robotę.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz