Uwaga! M. wrócił z budowy z wieściami i zdjęciami.
Fachowcom udało się ułożyć panele na całości, nie trzeba będzie zamawiać, ale nie zostało NIC. Żadnego zapasowego kawałeczka. Wod-kan wkroczył, w swoim niepowtarzalnym stylu narzekacza i zabrał się za swoją robotę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz